Rolnictwo regeneracyjne to system rolniczy skoncentrowany na przywracaniu zdrowia gleby. Hodowcy regeneracyjni są zazwyczaj mniej mechaniczni i używają nawozów organicznych. Pozwala to zachować naturalne relacje między roślinami i organizmami glebowymi, zwiększając odporność agroekosystemu i sprawiając, że uprawy są zdrowsze. Zmniejsza to również zapotrzebowanie na sztuczne nawozy chemiczne, które zanieczyszczają źródła wody i pogarszają zmiany klimatyczne.
Rolnictwo regeneracyjne jest często bardziej kosztowne niż jego przemysłowy odpowiednik, ale oferuje potencjał do produkcji lepszej i tańszej żywności. Z tego powodu inwestują w nie największe firmy spożywcze na świecie, w tym Danone, Nestle i Arla. Pomagają również rolnikom w ich podróży, oferując wsparcie i umowy długoterminowe. Pomaga to zmniejszyć ryzyko transformacji i zachęca ich do podjęcia skoku wiary, mówi Lockwood z Bain.
Wielu rolników i hodowców, którzy przyjęli praktyki regeneracyjne, zrobiło to z chęci obniżenia kosztów, dodaje. Zdali sobie sprawę, że mogą produkować więcej paszy przy mniejszych nakładach lub bez nakładów, zwiększając rentowność i umożliwiając im ponowne inwestowanie w ziemię.
Metody regeneracyjne można skalować w górę lub w dół, od kilku akrów do tysięcy hektarów. Ale podstawowe zasady pozostają takie same: ograniczenie lub wyeliminowanie uprawy roli, stosowanie roślin okrywowych, uprawa różnych roślin i stosowanie nawozów organicznych. Techniki te mogą pomóc w walce ze zmianami klimatu poprzez magazynowanie węgla w glebie, który jest istotnym składnikiem globalnego budżetu węglowego. Kilka krajów uwzględniło rolnictwo regeneracyjne w swoich ustalonych na szczeblu krajowym wkładach do porozumienia paryskiego.
